Uwaga, uwaga

Od dobrych kilku lat nie oglądam telewizji. To chyba znak czasów, że nie korzysta się z tego medium tak często jak kiedyś. Jest YouTube i jak chcę sobie posłuchać o historii to odpalę sobie Drewniaka. Trochę nauki? Jest SciFun. Gdyby się tak zdarzyło, że akurat mam wszystko w dupie, no to zostaje stary Dem3000. No i się kręci. Może sam kiedyś coś nagram. Chociaż nie mam na to pomysłu, a Gonciarzem nie jestem, żeby robić livestreem z jedzenia kolacji więc może jednak nie.

Zawsze uważałem, że popularność i idąca za tym chęć podtrzymania atencji są wprost proporcjonalne do kasy z reklam. Nie ma się co oszukiwać większość żyjących szeroko pojętych mediach osób zarabia bo coś sprzedaje. Nie zawsze są to produkty czy usługi własne. Najczęściej jakiś mały placement, czułe słówko. No takie tam pierdołki. Fajnie jest wtedy i można się ubrać za darmo albo wstawić paletę Tigera pod ścianą. Czemu nie. Nie będę zazdrościł. Niech się innym powodzi.

Co jest rzeczą nie nową, to w sieci od dłuższego czasu ma miejsce coś co jest starym jak świat patronatem. Czy to w formie dotacji przesyłanych podczas transmisji czy też bezpośrednich wpłat na Patronite. Fajne to. Też kilka razy wrzuciłem jakiemuś twórcy grosz. A to podróżnikowi, żeby miał za co ruszyć na kolejną wycieczkę, a to blogerowi, żeby nie musiał iść do roboty, tylko mógł mi umilać wieczory. Wiecie. Fajna sprawa, taka moc sprawcza, chłopak zbiera na coś, dam mu dychę, a potem zobaczę jak się to realizuje.

Oczywiście są cele szczytniejsze jak zbiórki charytatywne. Można wpłacić tą dychę na hospicjum zamiast na streamera. Można? Można. Tylko nie zawsze tego aktualnie od życia oczekujemy. Nie ma sensu oceniać powodów. Ja staram się być w miarę uczciwy i dzielić po równo rozrywkę i niejako obowiązek społeczny, który wynika z tego, że chcę, a nie muszę. Ogromna różnica. Tak długo jak będę chciał i będę mógł to będę to robił.

Oczywiście Internet nie jest tylko fajny i kolorowy. Jest za to różny i z tą różnością trzeba jakoś żyć.

Mamy rzecz jasna Deep Web i Dark Net, tylko, że to są takie mokre sny wielu ludzi. A bo tam można narkotyki kupić i Kałacha. A dupa. Tu w cale nie chodzi o to, żeby można było wymieniać się treściami co najmniej nielegalnymi. W dużej mierze chodzi o prywatność. To nie miał być temat tego tekstu, więc nie będę kontynuował. Clearnet też jest ciekawy.

Okazało się, że można w sieci zarobić na tym, że się imprezuje. Tak po prostu. Odpalasz kamerkę i zasuwać z wódeczką. A co jest po wódeczce? No różnie. Jak ktoś bardzie wstrzemięźliwy to grzecznie idzie spać, a jak nie to się pierze po gębie.

Ot co. Tak to wygląda i nie mówcie mi, że w życiu nie mieliście ochoty dać komuś w łeb przy kolejnej flaszce lub nie strzeliliście tekstem, którego potem żałowaliście przez kilka dni. No bądźmy uczciwi.

No to i mamy.

Nie mam zamiaru oceniać tych osób, bo nie o to chodzi. Szczerze mówiąc zupełnie nie interesuje mnie to co oni tam robią. Mogą nasrać do wiadra i mnie to nie wzruszy. O pardonne. Już jeden to zrobił. Żyje i z tego co wiem to nawet nie jest z nim jakoś szczególnie źle. Może i ma kaca moralnego. Cóż, każdy z nas zrobił kiedyś coś głupiego, możliwe, że brak odpowiedniej technologii uchronił go przed zrobieniem tego publicznie w sieci. Fakt, kaliber mógł być inny. Nie istotne.

Piszę, nie dlatego, że jako dorosły człowiek mam pretensje, że w sieci pojawiają się sceny przemocy czy pijaństwa. Nie mam żadnych przeciwskazań odnośnie pornografii, co do której uważam, że jest bardzo pożyteczna, bo może spowodować, że AR trafi pod strzechy. Z resztą analityka PornHub`a nie ma sobie równym.

Piszę dlatego, że wkurwił mnie TVN.

Pierwszy raz od dłuższego czasy odpaliłem stream programu telewizyjnego i się zdenerwowałem. A swoją drogą. Jakim trzeba być niedouczonym i zacofanym człowiekiem, żeby nie pozwolić do udostępnianie własnego programu na własnej platformie? Serio. Dodatkowe reklamy, lepsze targetowanie treści, analityka oparta na faktach, a nie sondażach. Idźcie po rozum do głowy panowie i panie. Czasy się zmieniły.

Do sedna.

Uwaga podjechała pod domu dwóch chłopaków, którzy są znani z robienia mocno zakrapianych imprez, które pokazują publicznie. Dobra, nie są to grzeczne zabawy. Kurwy latają z lewej na prawą, podobnie sztachetki. A i nawet raz na jakiś czas coś zostanie podpalone dla zabawy. Spoko. Jak się chcą bawić to niech się bawią.

Zgoda. Obok też żyją ludzie. Jednemu z tych panów wezwano przeszło 20 razu saperów do domu. Jednego wzywającego złapano. Brawo.

Jednak nie o tym.

Osią programu było to, że pijący wódę panowie i pani demoralizują młodych ludzi.

Cytując klasyka:

No nie. No po prostu kurwa no nie. Boże czy ty to widzisz?*

Fakt. Nie przekazują odpowiednich wzorców dzieciakom. Zgadzam się. Wiem, że jeśli mówią na każdym kroku, że to 18+ jednak i może dzieciaczki idźcie sobie w inne miejsce, to przecież nie o to chodzi.

I się stanęło. Telewizja, która w nocach sprzedaje wróżby i sex telefon, a po dzienniku puszcza filmy, w których trup ścielę się gęsto mówi o demoralizowaniu.

Jawnie jest to walka telewizji z nowymi mediami, bo przecież przegrywają. Smutna prawda jest taka, że TV to relikt, który umiera śmiercią naturalną. Kolejne pokolenie może już w ogóle nie wiedzieć co to jest telewizja, bo wychowała się w domu takim jak mój. Nie ma telewizora, znaczy się jest, bo konsolę muszę mieć do czego podpiąć. Jest za to laptop, tablet i komórka, a tam Netflix, HBO GO i YouTube. Tak będzie wyglądała przyszłość, jakoś nie widzę w niej miejsca na tradycyjne media.

No i co?

Poucza o moralności relikt przeszłości.

W tej całej akcji w zasadzie mógłbym powiedzieć, że się nie interesuję, gdyby nie jedna akcja.

Sprowadzili tam dzieciaki, które to opowiadały jak to są skrzywdzone przez takie streamy. Zgadzam się po raz kolejny. To nie są wzorce dla dzieci. Tylko, że te dzieciaki nie mają obowiązku myśleć za siebie. Wręcz w wielu przypadkach nie powinny. Po prostu. Znowu pojawia się ten sam co zawsze temat. Gdzie są rodzice kiedy dzieciak ogląda takie rzeczy? Nie wiem? Powiedziałbym dosadniej ale chyba nie ma sensu.

Co teraz będzie? Pewnie w wielu domach rozpocznie się polowanie na czarownice. Bo ty na pewno oglądasz tych pijących kociołki i będziesz taki jak oni. Teraz to się dopiero zacznie.

Szkoda, że chłopaki od 4 lat robią co robią. Zarabiają niezłą kasę za to. Przy okazji, po mimo tego, że jest mają taką, a nie inną zawartość swoich programów, organizują akcje charytatywne. Tak, teraz zacznie się szukanie wiedźmy w naszych wioskach.

Szkoda tylko, że drogi rodzicu przez 4 lata jakoś to pomijałeś. Dobrze, że kilku z Was teraz się oburzyło, bo robiło inaczej. Keep going.

Fajnie jest polować na czarownicę jak się ją zna. Gorzej jest trzymać ją z dala od siebie jeśli nie zna się jej imienia.

*Cytat pochodzi z filmu „Jak się pozbyć celulitu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *